Plusiątka.

By chusia

Podobno że dziecko powinno mieć swojego misia. Mój maluch przez długi czas nie zauważał takich zabawek, aż babcia pokazała mu, że pluszaczka można ukochać, ululać, przewieźć ciężarówką… I tak misie zaistniały w jego świecie i są z nim na codzień. Faworytem jest różowy piesek – obiekt porządania wszystkich malców w piaskownicy, przez nas uznany za najochydniejszego misia w domu. Ja też mam fisia. Są to chusty :) .

Dodaj komentarz