Podobno że dziecko powinno mieć swojego misia. Mój maluch przez długi czas nie zauważał takich zabawek, aż babcia pokazała mu, że pluszaczka można ukochać, ululać, przewieźć ciężarówką… I tak misie zaistniały w jego świecie i są z nim na codzień. Faworytem jest różowy piesek – obiekt porządania wszystkich malców w piaskownicy, przez nas uznany za najochydniejszego misia w domu. Ja też mam fisia. Są to chusty
.
Archiwum z październik, 2008
Plusiątka.
październik 24, 2008Hello world!
październik 4, 2008Welcome to WordPress.com. This is your first post. Edit or delete it and start blogging!